Dostępność mieszkań największym wyzwaniem Polaków
Większość Polaków nie wierzy, że stać ich na zakup mieszkania, które odpowiadałoby ich realnym potrzebom. Z badania zrealizowanego na zlecenie PFR Nieruchomości w maju 2026 roku wynika, że 55 proc. respondentów nie byłoby dziś w stanie kupić takiego lokalu – nawet biorąc kredyt. To jeden z najmocniejszych sygnałów, że dostępność mieszkań stała się problemem o charakterze strukturalnym.
Polaków już nie stać na zakup mieszkania
Zapytani o największe przeszkody w dostępie do mieszkania, badani najczęściej wskazują wysokie ceny nieruchomości (61 proc.), wysokie koszty kredytu hipotecznego (32 proc.) i brak zdolności kredytowej (27 proc.). To bariery rynkowe, nie wybór – ponad połowa Polaków nie odrzuca zakupu mieszkania z pobudek ideologicznych, lecz dlatego, że rynek tę możliwość im odebrał.
Skalę zmiany pokazują dane Eurostatu. W latach 2015–2024 ceny mieszkań w Polsce wzrosły o ok. 106 proc. – przy średniej unijnej 53 proc. Polska znalazła się w czołówce krajów UE pod względem tempa wzrostu cen, obok Węgier, Portugalii i Czech.
Ceny mieszkań: bariera nie do przeskoczenia bez kapitału
Dane Narodowego Banku Polskiego za I kwartał 2026 roku potwierdzają, że mieszkania są za drogie w stosunku do możliwości przeciętnego Kowalskiego. Średnia cena transakcyjna metra kwadratowego nowego mieszkania wynosi w Warszawie 16 475 zł, a w Krakowie 15 384 zł. Z dużych miast najtaniej metr kwadratowy mieszkania można kupić w Łodzi (9 758 zł za m²), ale i tam koszt zakupu mieszkania stanowi poważne wyzwanie dla osób bez wkładu własnego.
Ekonomiści Credit Agricole prognozują, że w 2026 roku będziemy obserwować dalsze wzrosty cen mieszkań, w największych miastach nawet o około 5 proc. To oznacza, że stabilizacja, której część kupujących oczekiwała, nie przekłada się na tańsze mieszkania. Zapewne również z tego względu średni wiek nabywcy pierwszego mieszkania w Polsce od lat systematycznie rośnie.
Najem zmieni oblicze polskiego rynku mieszkaniowego
– Wysokie ceny mieszkań, koszty kredytu i wymagania zdolności kredytowej sprawiają, że dla coraz większej grupy Polaków zakup własnego lokalu staje się decyzją odkładaną w czasie lub nieosiągalną. To nie jest kwestia preferencji – to kwestia realiów rynkowych. Profesjonalny najem może być w tej sytuacji nie alternatywą, lecz realną odpowiedzią mieszkaniową – z wieloletnią umową, jasnymi zasadami i kosztem dopasowanym do możliwości najemcy. Tak rozumiemy rolę marki naj m®, którą wprowadziliśmy na rynek w czerwcu 2026 roku – mówi Grzegorz Tomaszewski, prezes zarządu PFR Nieruchomości S.A.
I rzeczywiście, wzrosty cen mieszkań i ograniczona zdolność kredytowa to długofalowy trend, który zmienia sposób, w jaki Polacy myślą o mieszkaniu. Coraz większa grupa, szczególnie wśród osób młodych, decyduje się odłożyć zakup własnego lokalu lub porzucić ten plan zupełnie. W tej sytuacji rola profesjonalnego najmu wykracza poza prostą ofertę rynkową, a staje się jedną z odpowiedzi na pytanie, jak Polacy będą mieszkać w nadchodzących dekadach.
Doświadczenia innych krajów europejskich pokazują, że taka zmiana jest możliwa. W Niemczech ponad ok. 53 proc., a w Austrii ok. 43 proc. mieszkańców wynajmuje mieszkanie, świadomie wybierając najem jako stabilną i bezpieczną formę zamieszkania. Polska, gdzie odsetek właścicieli mieszkań sięga 87 proc., znajduje się dziś po drugiej stronie tej skali, ale realia ekonomiczne stopniowo przybliżają nas do europejskiego modelu. Tworzy się nowa kategoria najemcy: osoby, która szuka stabilności mieszkaniowej bez konieczności zaciągania wieloletniego kredytu hipotecznego. To grupa, której potrzeby będą w nadchodzących latach kształtować polski rynek mieszkaniowy.